Wasze historie


Gołąb mojej babci


Przeczytałam wczoraj opowiadania Natalka i gołąb, jest bardzo wzruszające. Ja w takie "zbiegi okoliczności" wierzę, bo sama mam ich sporo. Może nie są spektakularne, ale są. To, które teraz mi się przypomniało, po lekturze tego opowiadania dotyczy mojej Mamy i gołębia!


Otóż 21 marca 1987 r. zmarła nagle moja Babcia - Mama mojej Mamy. W jedną sobotę byłam u Niej z wizytą, a w następną - już nie żyła...


Czytaj dalej...


Mały ptaszek


Kiedy czytam, albo słyszę opowieści, w których znaki od zmarłych wiążą się z różnymi ptakami przypominam sobie jedną historię. Ona także dotyczy śmierci babci. Byłam bardzo związana z moją Babcią. Niedawno umarła. Bardzo to przeżyłam. Pewnego dnia wybrałam się na cmentarz, tak, żeby odwiedzić jej grób. Nie było żadnej specjalnej okazji, po prostu miałam potrzebę pomodlić się przy jej grobie. Ale za nic nie mogłam znaleźć jej grobu! Błądziłam i denerwowałam się, że nie pamiętam, gdzie jest! W końcu stanęłam między mogiłami i głośno powiedziałam - Babciu, pomóż mi znaleźć swój grób. Przepraszam, ale sama sobie nie poradzę, a chcę zapalić dzisiaj świeczkę dla ciebie!


Czytaj dalej...


Opowieść o świetlistym gołębiu

/Rozmowa przeprowadzona 23.03.2019 r./


Katarzyna:

Pamiętam tamten poranek, a datę i godzinę mam zapisaną w telefonie, to było 12.02.2019 o 7.16 rano. Dostałam od ciebie smsa ze zdjęciami świecącego gołębia! Od razu się obudziłam. Przecierałam oczy i patrzyłam z niedowierzaniem na te zdjęcia. Na każdym z nich wyraźnie było widać, że ten gołąb ma świetlistą aurę i jakby pręgę bijącą z serca. Chciałabym, żebyś opowiedziała o tym gołębiu, gdzie go spotkałaś?


Czytaj dalej...



Ulubione piosenki mojego taty


To się wydarzyło w bardzo konkretnym czasie – a myślę, że w kontekście historii, którą chcę opowiedzieć, to akurat ma znaczenie.

W tamtym roku (2018 r.) przyjechałem z Dorotką do Trójmiasta na Wszystkich Świętych. Nie jestem miłośnikiem odwiedzania grobów. Między innym dlatego, że przykładam wagę do tego, aby pamiętać o ludziach, udzielać im wsparcia czy odwiedzać ich, póki jeszcze żyją… A stypa jak wiadomo jest dla rodziny a nie zmarłego, więc jeśli się kogoś szanuje powinno się o nim pamiętać za życia.


Czytaj dalej...