Mały ptaszek

Kiedy czytam, albo słyszę opowieści, w których znaki od zmarłych wiążą się z różnymi ptakami przypominam sobie jedną historię. Ona także dotyczy śmierci babci. Byłam bardzo związana z moją Babcią. Niedawno umarła. Bardzo to przeżyłam. Pewnego dnia wybrałam się na cmentarz, tak, żeby odwiedzić jej grób. Nie było żadnej specjalnej okazji, po prostu miałam potrzebę pomodlić się przy jej grobie. Ale za nic nie mogłam znaleźć jej grobu! Błądziłam i denerwowałam się, że nie pamiętam, gdzie jest! W końcu stanęłam między mogiłami i głośno powiedziałam - Babciu, pomóż mi znaleźć swój grób. Przepraszam, ale sama sobie nie poradzę, a chcę zapalić dzisiaj świeczkę dla ciebie!

I ledwie skończyłam mówić usłyszałam śpiew ptaka. Odwróciłam się i zobaczyłam małego ptaszka, który śpiewał zawieszony w powietrzu, trzepotał bardzo szybko skrzydłami a do tego śpiewał. Popatrzyłam na niego, potem na grób nad którym śpiewał i oniemiałam! To był grób mojej Babci! Naprawdę!

Podziękowałam jej za pomoc...


Jola z Gdyni

(opowieść spisana przez Redakcję)